Nad naszymi głowami codziennie lataja setki samolotów. Niektóre z nich zamiast przewozić ludzi czy towary rozpylaja nam nad głowami trujące substancje. Rozpoznać je można po smugach które długo zostają w powietrzu zamiast rozmyć się od razu. Dzieje sie tak od lat, a społeczeństwo jest niczego nie świadome. Wszystko to jest międzynarodowym spiskiem dążącym do osłabienia odporności wszystkich ludzi na świecie.

Dobra teraz serio. Zainteresował mnie temat, czemu nie. Od dawna interesuję się wszystkim  co lata. Więc postarałem się rozłożyć to na czynniki pierwsze. Według „specjalnie przeprowadzonych badań” pierwsze chemtrailsy pojawiły się w połowie lat osiemdziesiątych. Czyli na moje oko mniej wiecej wtedy kiedy zaczęto wprowadzać silniki turbowentylatorowe. Cichsze, bardziej ekologiczne i oszczędniejsze. Nie wiem jak rozchodzą sie spaliny otunelowane zimnym powietrzem na wysokości 10.000 metrów, ale zakładam że troszkę inaczej niż normalnie. W badaniach składu opadów po chemtrailsach znaleziono mikrowłókna polimerowe. Tego troszeczke nie rozumiem. Że niby malutkie kawałki polimerów zrzuca się na ludzi z powietrza żeby im szkodziły? To juz cholera łatwiej sie nie da? No i ostatni, ale mój ulubiony argument: Skala operacji. Wyobraźmy sobie że każdego dnia nad jakimś terenem pracuje co najmniej 100 samolotów. To oznacza 200 pilotów i bliżej nie określoną liczbę załogi od oprysków. Setki ton paliwa. Obsługę naziemną. Składy substancji chemicznych na lotniskach. Ustalanie przebiegu tras z kontrolą naziemną. „Hem2501 do wieży Okęcie, czy mamy powolenie na start? Jakie mamy warunki pogodowe nad terenem oprysków, czy aby nie pada?” Hangarowanie maszyn. Faktury, wypłaty, przepływ pieniędzy na finansowanie wszystkiego. Ciężkie miliony codziennie wydawane na całą operację i tysiące zaangażowanych ludzi. Ja tego za chiny nie widzę, po prostu nie da sie ukryc i nie opłaca finansować.
A teraz: Co Wy myślicie na ten temat? Może ktoś mnie przekona że to prawda? Chociaż chyba prędzej ja kogoś że bzdura, największy fake ostatnich dziesieciu lat…