scianolaz-po-pracy blog

    Twój nowy blog

    Wpisy z okresu: 2.2010

    Wlaśnie mi się zaczyna nawał zleceń którego się absolutnie nie spodziewałem. Przez jakiś czas będę żył w rozjazdach. Nigdy mi to nie przeszkadzało, tyle że teraz najpierw wolałbym pozałatwiać kilka rzeczy w Warszawie. Trzeba jeszcze pobiegać po ścianach z He, odebrać łuk od Hu, dorobić obiecane okładziny rękojeści dla Bagherry.. A tu nagle nie ma kiedy, zupełnie. Nawet ciężko powiedzieć żeby mi to jakoś szczególnie przeszkadzało, mogę spokojnie zająć się tymi sprawami po powrocie. 

    Jest tylko jeden, jedyny, maluteńki powód dla którego jakoś mnie nie ciągnie w rozjazdy. Takie bardzo ostrożne wrażenie że znalazłem coś, kogoś, kogo od dawna szukałem. A jak mi to wrażenie zaczyna kiełkować, to akurat mnie życie ciągnie w Polskę. Może to i lepiej, będę miał czas przemysleć wszystkie swoje reakcje na spokojnie. 

    Generalnie zapowiada się wściekle ciekawa wiosna..

    Świat jest piekny i wspaniały! A tak na srio: Rozpocząłem współpracę z nową fimą (grupatibia.pl) i mamy od czorta roboty. Co ważne ciekawej bo Wo. wybiera małe obiekty, więc robi się je szybko i leci na nastepny. Poza tym z powrotem biegam po dachach o nachyleniu ok.45′, czyli w linach.   Kupuję „szpej”. Na razie tylko uprząż i może shunta, ale zawsze jakiś początek.

    Generalnie świat się zrobił piękny, bo dużo się dzieje. I o to chodziło!!


    • RSS