scianolaz-po-pracy blog

    Twój nowy blog

    Wpisy z okresu: 4.2009

    Pomyslny: odzyskałem oczy. Maszyna się psuje, ale jako tako jeżdzi. Zbliża się 1-szy maja. Już chyba wiem co i jak zrobię. W czwartek jade na koncert do Siedlec. A na weekand majowy zabiore się z gr0mem na pomorze, koncertować. To powinno być dobre wyjście

    To chuj w dupę. Zadrapałem sie. To jak już sie prawie zagoiło dostałem alergii. Wyglądam jakby mnie tramwaj trafił. Jest środek miesiąca, czyli z kasą krucho. Tłumik trzeba pospawać, albo czymś zapaćkać. Podarła mi się przedostatnia soczewka, więc widzę na jedno oko. I w ogóle jest mi żle. To gdzie do jasnej ciężkiej cholery (Pytam po raz bodaj trzeci) jest ta wiosna??

    Nie. Tak nie jest. Mnie sie tylko kurwa wydaje. Przecież mówią że jest Wiosna. Jest podobno pięknie. Ptaszki. Słońce. Ciepło. Piękna, wspaniała, radosna Wiosna! To czy może mi ktoś powiedzieć czemu jest tak chujowo? To ja jestem jakiś wybrakowany, czy świat?

    Jakoś sie nie mogłem ogarnąć ostatnio ze sobą. A tu wreszcie świat się zaczyna ustawiać. Wyremontowałem maszynę. Mam propozycje dobrej pracy. Wreszcie wracam do zawodowego jeżdżenia. Zlecenia na alpinistykę zaraz się zaczna. Generalnie pora wreszcie się ruszyć. A skoro wracam do jazdy to i pić mniej trzeba będzie. Coś mi sie wydaje że na dobre mi wyjdzie…

    Jest ta wiosna, świat miał być piękny, wspaniały i w ogóle. A tu nie wiedzieć czemu wszystko się chrzani. Jakoś nie mam mocy do tego świata, zamiatam za sobą co mogę, obiecałem sobie że nie będę oglądał się za siebie, a mam wrażenie jakby mnie cała rzeczywistość pazurami trzymała w miejscu… Coś jest nie tak, a ja nie wiem jak się uwolnić.


    • RSS