scianolaz-po-pracy blog

    Twój nowy blog

    Wpisy z okresu: 3.2009

    Nie wiem co Wy o tym myślicie, ale dla mnie wczoraj o 17 przyszła wiosna.
    I co za tym idzie: Skuter zacząłem naprawiać rano, jeszcze tylko ktoś z migomatem albo wypłata i mogę jeżdzić. Komputer naprawiono z pomocą T. i nagle zaczął się normalnie zachowywać. Do sprzatania pokoju się zbieram niechetnie, ale pewni to wreszcie zrobie.
    I nawet pod czaszką mi się powoli zaczyna układać.
    No wiosna, cholera!

    Suszarka do bielizny spadła mi na głowę drugi raz
    Wcześniej ją przykręciłem, kiedy spadła mi na głowę po raz pierwszy, podczas wieszania psich posłań (Pranych ręcznie, bo pralka nie działa od tygodnia)
    Chwilę wcześniej zadzwonił kolega i powiedział że nie zatrudnią mnie w warsztacie szkutniczym, ponieważ nie mam doświadczenia w tej branży. (Co oznacza następne kilka miesięcy na wystawie)
    Wczoraj za to popsuł się komp, ponieważ dwa dni wcześniej (Podczas zakończonych niepowodzeniem prób naprawienia pralki) grzebał w nim C.
    Mam tydzień wolnego, na własną prośbę.
    Zaraz kogoś zamorduję.

    Nie będzie notki! I tyle! Za dużo się dzieje i za bardzo mam bałagan we łbie żeby była. Jak świat łaskawie wróci na miejsce, to będę pisał.

    Spokojne piwko z siostrą wczoraj, a dzisiaj wreszcie mam kiedy i za co iść na ściankę. Już myślałem że zapomnę jak ona wygląda.
    A! No i wreszcie będę mógł wypróbować prezent od A, E i V.

    Są chwile kiedy nienawidzę świata. Przesłuchałem sobie dwa kawałki, popatrzyłem wstecz… I jest naprawde chujowo.
    Człowiek powinien myśleć racjonalnie, nigdy nie sugerując się uczuciami, prawda ?? ?? ??

    Bo tym razem nie wytrzymałem, chociaż jak znam życie za stawanie po środku od wszystkich się obrywa. Cóż, próbujcie. Jeżeli to zrobicie, będzie to dla mnie oznaczało, że jesteście zbyt niedojrzali, by przemyśliwać argumenty, miast świadomie z nimi polemizować

    Widziałem nie jednego Metala zaćpanego muzyką i dragami, agresywnego i szukającego rozróby.
    Widziałem nie jednego Dresa zaćpanego muzyką i dragami, agresywnego i szukającego rozróby.

    Widziałem Metali że „Do rany przyłóż”, I widziałem Takich Dresów.

    Ludzie!!! Ważny jest poziom intelektualny, a nie wiara, czy w Boga, czy w Muzykę!!!

    Głupia pora roku, wszyscy po kolei chorują. E, potem V, a na koniec ja osobiście. Tyle tylko że nie bardzo mam na to czas i ochotę, a organizm ma swoje fochy.
    Postanowiłem więc pójść na kompromis: Miałem dzisiaj wolne, jeden dzień. Przez ten jeden dzień nie ruszam sie z domu i generalnie się kuruję.  Ciekawe czy wystarczy.

    A z innej beczki: śpię cobie spokojnie, świt blady koło 11 rano. Śni mi się, że jestem w jakimś sklepie na dziale mięsnym,, nie wiedzieć czemu używam tam do czegoś noża. Kłade go na blacie i słysze komentarz, że taki ładny nóż, nie powinienem go tu kłaść bo jeszcze co mu się stanie. Odwracam się, patrze, a noże są dwa…
    Niby nic specjalnego, ale w tym momencie budzi mnie A, bo Moja Mać znalazła nóż w ogródku…


    • RSS